Fundamenty

Tym wpisem chcę złożyć hołd mojej Mamie, Ninie – twórczyni Tulili, cudownej, wrażliwej, inspirującej, mądrej i kreatywnej kobiecie. Kobiecie, której od 4 lat nie ma już z nami na tym świecie, jednak wierzę, że spogląda na nas z góry i kibicuje swojej rodzinie, w których sercach jej brak wyrwał ogromną dziurę.

 

Moja Mama była niesamowicie kreatywną i zdolną kobietą. Nie dało jej się zamknąć w żadnej ramie. Nikogo nie udawała i nie próbowała nikomu nic udowadniać. Pamiętam, że nasze mieszkanie urządzała nieszablonowo, ale bardzo przytulnie. Lubiła tworzyć i tworzyła piękno. 

Była też kobietą która kochała przyrodę i dbała o nią. W wolnej chwili kiedy nie tworzyła to opiekowała się bezdomnymi zwierzętami albo wsiadała na rower i wybierała się do biblioteki po kolejną porcję książek, których czytała niezliczone ilości. Nie wyrzucała starych mebli o ile oczywiście nadawały się do użytku. Zawsze naprawiała, przemalowała, przerobiła aż ostatecznie stara rzecz nabierała nowego, wyrazistego charakteru.B

Szyła na maszynie, robiła na drutach, szydełkowała i haftowała. Potrafiła pięknie malować i aranżować wnętrza. Robiła pyszne wypieki, które ludzie często u niej zamawiali na wszelkiej maści okoliczności, a kiedy ozdobiła torty to niejedna sławna cukiernia mogłaby się przy jej talencie schować. Miała niesamowity talent, a we wszystko co robiła wkładała niesamowicie wiele czułości, dbała o najdrobniejsze detale, a każde jej działo zachwycało. 

Poza tym, że Mama była artystyczną duszą, to nie bała się zwykłej, mało kreatywnej pracy przy kafelkowaniu czy gładzeniu ścian (choć pewnie wtedy w jej głowie powstawał niejeden fantastyczny pomysł na tworzenie). I chociaż mogłabym wymieniać tak jeszcze długo to prawdą jest też, że Mama była niezwykle skromną osobą. Z wielką niepewnością i ogromnym zaangażowaniem powstało Tulili. Jedynym czego zabrakło w działaniu to smykałki do biznesu…

Kiedy byłam małą dziewczynką, razem z siostrą i koleżankami robiłyśmy pamiętniki w ziemi. Zebrane kwiatki dociskało się szkiełkiem i zasypywało ziemią by po latach móc je odkopać na wspomnienie przeszłości. I wiecie co? Nie pamiętam gdzie pozakopywane są te pamiętniczki.

Sama zawsze chciałam tworzyć, myślę, że mam w sobie tę część wrażliwości, którą miała Ona. Mam w głowie wiele pomysłów. Innych. Moich. Nie chciałabym żeby Tulili stało się zakopanym przed laty cudownym pamiętnikiem, o którym już nikt nie pamięta. Stworzone rzeczy przywołują pamięć o ich twórcy. Moja mama stworzyła Tulili od początku. Być może Ty masz przy sobie czy w swoim domu coś, co kiedyś zrobiła moja Mama (jeśli chcesz, możesz wkleić w komentarzu). 

Przez 3 lata zastanawiałam się nad reaktywowaniem tego co zaczęła Mama. Wciąż myślałam czy powinnam, że przecież to co ja mam do zaoferowania będzie czymś innym… Będąc na urlopie w domku, który ona też budowała myślałam nad tym jak to ogarnąć. Czy mój pomysł wpasuje się w Tulili. Wśród wielu pomysłów, które za mną chodzą był też ten na to zdjęcie (łączy się ono poniekąd z tym co chciałabym tworzyć, ale o tym wkrótce). Do zdjęcia brakowało mi szkiełka, a nie chciałam specjalnie nic rozbijać. 

Przez
większość pobytu nie udało mi się zrobić fotki z braku kawałka
szkiełka… Aż któregoś dnia mój tata, który był w trakcie
naprawiania dachu, dał mi malutką, okrągłą ramkę z aniołkiem,
który kiedyś mama wycięła z gazety i włożyła pod szkiełko.
Ten obrazek znalazł pod dachem (jak się tam znalazł to pojęcia
nie mam), ale to było dla mnie takie wymowne. Obrazek mamy, anioł,
szkiełko, które poniekąd idealnie wpasowało się w mój pomysł
na pierwszy krok w ożywianiu Tulili. 

 

Dlatego chciałam przywrócić je na część mojej Mamy, zdolnej, kochanej Niny, której spotkanie zostawiało ślad w sercach wielu i w wielu sercach jej odejście pozostawiło ogromną pustkę. 

 

Nie znajdziecie już tutaj przedmiotów, które wyszły spod jej zdolnych
rąk – chyba, że jako wspomnienie – bo to co pozostało
zachowaliśmy. 

Od roku buduję nowe Tulili na fundamentach postawionych przez Nią.

Mamo, dziękuję Bogu za Twoje życie. Byłaś ogromnym skarbem i darem dla nas i tego świata i wierzę, że jesteś nim także w Niebie.

Mam na imię Kasia i miałam zaszczyt być córką Niny, najwspanialszej
kobiety na świecie.  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zapraszam Was do mojego Tulili.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Shopping Cart